Przypadkowe spotkania często przynoszą niespodziewane efekty. W moim przypadku takie było „spotkanie” z aparatem fotograficznym. Poruszyło lawinę wydarzeń i zapoczątkowało moją pasję, która trwa do dziś…

Kolejnym przystankiem okazały się podróże. Zdjęcia były najlepszym narzędziem by oddać to, co widziałem. Początkowo efekty nie były zadowalające a to skutecznie motywowało mnie do zgłębiania wiedzy na temat fotografowania i zdobywania nowych umiejętności.

Z każdym nowo poznanym miejscem zbierałem doświadczenia. Największą satysfakcję sprawiało mi fotografowanie architektury. Drugą dziedziną stała się fotografia motoryzacyjna.

Fotografia produktowa stała się kolejną dziedziną, w której poruszam się swobodnie. Zdobyte doświadczenie i dbałość o detale dają efekty zadowalające moich klientów.

Współpraca: